typ: opowiadanie
rozdział:3
Zespoły: BTS
Główna bohaterka - ty (^^)
Zastrzeżenia : Brak
Pomoce: brak
Trzecia część zostaje opublikowana dzisiaj specjalnie dla Klaudii! :)
*Z nadzieją, że ci się spodoba*
Mam nadzieję, że nie sknociłam :D
Proszę o komentarze. :)
Miłego czytania !
*
Stał jak wryty nie wiedząc co zrobić. Pierwszy raz zdarzyła mu się taka sytuacja. Czuł się dobrze w twoim uścisku. Nie chciał tego kończyć więc objął cię i przytulił bardzo mocno.
- Ja.. Ja nie chciałam żeby tak wyszło! - wydukałaś cała zapłakana.
Kookie nie mógł patrzeć na Ciebie w tym stanie, więc weszliście do twojego domu i od razu poszedł zrobić herbatę. Myślał, że to cię chociaż trochę uspokoi.
- Dlaczego tu przyszedłeś? - zapytałaś nie wytrzymując. Było to dla Ciebie wielką zagadką, na którą jak najszybciej chciałaś poznać odpowiedź.
Nastąpiła chwila ciszy, Zrobiło się dość niezręcznie.
- Um... Twój sweter, zostawiłaś go.
Wzięłaś swoje ubranie i odłożyłaś na jedno z krzeseł w kuchni. Nagle zadzwonił telefon. Podeszłaś i podniosłaś słuchawkę.
- Słucham? O cześć! Też za Tobą tęsknie. Dzisiaj? Pewnie. Dobra, czekam. Pa!
Odłożyłaś słuchawkę wpatrując się chwilę z uśmiechem w ścianę. Nie uszło to uwadze Jeongguka, który patrząc na Ciebie zastanawiał się z kim rozmawiałaś.
Wziął dwie herbaty i zaczął powoli iść w stronę salonu, w którym przebywałaś.
- Twój chłopak?
- Co? - odwróciłaś się gwałtownie w jego stronę. Obie herbaty pod wpływem twoich rąk wylądowały na chłopaku.
**
Kookie upadł na podłogę i syknął z bólu. Jego bluzka była cała mokra a klatka piersiowa poparzona wrzącą herbatą.
- Boże, Jungkook! - krzyknęłaś i zniżyłaś się do niego. - Nic ci nie jest?! - Byłaś roztrzęsiona.
- Nie, spokojnie. Gdzie jest łazienka? Aish!
Wskazałaś mu owe pomieszczenie i usiadłaś na kanapie.
Schowałaś całą twarz w dłonie i powtarzałaś w myślach:
- Coś ty zrobiła?! Jak mogłaś, jak mogłaś..
Po kilku minutach z łazienki wyszedł chłopak. Momentalnie do niego przyskoczyłaś i zalałaś pytaniami.
- Jak się czujesz? Coś ci jest? Jak bardzo boli? Zawieźć cię do lekarza?
- Wystarczy przeprosić. - zaśmiał się a Tobie nerwy trochę opadły.
Usiedliście na sofie i znowu nastała ta niezręczna cisza. Ktoś musiał ją przerwać.
- Ja.. Przepraszam. Nie... nie chciałam. - spuściłaś głowę wbijając wzrok w podłogę. Wyglądałaś przeuroczo.
- Kochana, nic się nie stało. - zaczerwieniłaś się po tych słowach. Jeongguk widząc to ujął twoją twarz w dłonie unosząc ją byś spojrzała mu w oczy, Ta sytuacja sprawiła, że jeszcze bardziej się zaczerwieniłaś, o ile to było możliwe.
- Coś się stało? Zawstydziłem cię? - uśmiechnął się widząc twoje zakłopotanie.
- Ym... Nie przywykłam do takich sytuacji z idolami. - próbowałaś unikać jego wzroku.
Kookie przybliżył swoją twarz do twojej z zamiarem złączenia waszych ust w jedność. Jednak pojawiła się przeszkoda.
***
Drzwi do Twojego domu otworzyły się a w progu stanął zszokowany mężczyzna. Widząc go twoje serce zaczęło mocniej bić. To był twój chłopak.
Jungkook spojrzał na niego i zabrał swoje ręce.
- Kim on jest? - zapytał twój wybranek.
- To... mój pracodawca. - ponownie wbiłaś wzrok w podłogę.
- Czyli na tym polega twoja nowa praca? Jesteś zwykłą k##wą?!
Przełknęłaś ślinę nie wiedząc co opowiedzieć. Zawsze gdy unosił głos zamieniałaś się w kamień.
- Tak myślałem. Wychodzę. - trzasnął drzwiami i opuścił twoją posesję.
Ta sytuacja cię zszokowała a zarazem załamała. Chłopak, który do teraz był dla Ciebie kimś najważniejszym właśnie teraz ma cię za zwykła dz##kę. To upokarzające.
Siedziałaś tak ze szklankami w oczach. Było ci wstyd zostać tak potraktowaną przed swoim idolem.
- Nie bądź smutna. - powiedział rozumiejąc, że to przez niego straciłaś chłopaka. Nie miał zamiaru tak postąpić. Nawet nie wiedział, że go masz. - To nie twoja wina.
- Masz racje. To nie moja wina. - podniosłaś głowę by spojrzeć mu w oczy. - To przez Ciebie. Wiesz co... wyjdź! - złapałaś go za ubrania i wywaliłaś z mieszkania. - Nie chcę cię już nigdy widzieć. - zamknęłaś drzwi nim zdążył cokolwiek powiedzieć. - Nienawidzę cię! - powiedziałaś bardzo cicho, szlochając. Oparta o wejściowe drzwi powoli się po nich osuwałaś.
Kiedy kolejna część ?! To jest boskie !!
OdpowiedzUsuń