Rozdział : 4
Zespoły : BTS
Główna bohaterka : ty :)
Zastrzeżenia : brak
Pomoce: gdy widzisz *...* to wstaw swoje imie ;)
Po dość długim czasie udało się napisać kolejną część :)
Oby nie była gorsza od innych ^^
Bez przeciągania. ... Miłego czytania !
I proszę zostawiać komentarze - to pomaga i
zachęca do dalszego pisania :p
*
Jeongguk, zaskoczony tą całą sytuacją stał przed twoimi drzwiami i wpatrywał się w nie jak ciele na malowane wrota. Chciał coś powiedzieć ale nie dał rady wydobyć z siebie chociaż najmniejszego dźwięku. Wyciągnął rękę i delikatnie przejechał po owych drzwiach. Było mu źle a zarazem nie rozumiał co się właśnie stało.
Odszedł.
**
Szlochałaś pod drzwiami nie mogąc uspokoić się chociażby na minutę. Nie myślałaś o niczym innym jak o miłości jaką darzyłaś swojego, niestety byłego, chłopaka.
Wzięłaś telefon i zadzwoniłaś do swojej najlepszej przyjaciółki.
- Milen, przyjedź jak najszybciej. - rozłączyłaś się.
Po niecałych 10 minutach zjawiła się twoja pomoc.
- *...*! Otwórz. To ja, Milen. - mówiła pukając w drzwi.
Podeszłaś i otworzyłaś je wpuszczając dziewczynę do środka.
- Boże kochany... Co ci się stało?!
Opowiedziałaś Milen całą historie, o byciu sprzątaczką, o Jiminie i Kookim, o parzeniu kawy i wylaniu herbaty na Jeongguka, o twoim chłopaku i wywaleniu idola z mieszkania.
- Zazdroszczę ci... - powiedziała po chwili. - Poznałaś Bangtan Boys, jeden z nich prawdopodobnie się w Tobie zakochał, a ty przejmujesz się jakimś fagasem, którego poznałaś w monopolowym. -
Tak... historia waszego poznania się była dość dziwna. - Olej go! Masz szanse na życie ze światową gwiazdą! Nie zmarnuj tego.
Nic nie odpowiadałaś. W myślach analizowałaś każde wypowiedziane przez nią zdanie.
- Masz racje!
- Wiem! A teraz weź się w garść i zacznij "polowanie na Kookiego".
Milen niestety musiała iść do pracy więc od razu po tym opuściła twoje mieszkanie.
***
Nastał wieczór. Siedziałaś w fotelu i czytałaś swoją ulubioną książkę. Bardzo zaciekawiła cię historia dziewczyny, która zostaje tekściarką sławnego piosenkarza i oboje się w sobie zakochują, jednak jej były chłopak nie daje im spokoju i postanawia się na niej zemścić.
Twoje spokojne czytanie przerwał huk.
- Czyżby miała być burza?
Bardzo bałaś się burz. W dzieciństwie, podczas najsilniejszej burzy w owych czasach, twój brat gdzieś zniknął. Cała rodzina bardzo się martwiła, a ty najbardziej. Mimo, że często się kłóciliście to bardzo go kochałaś i nie chciałaś by stała się mu krzywda. Niestety kilka dni po owej burzy został znaleziony gdzieś w lesie. Niestety nie był już wśród nas.
Położyłaś się do łóżka i zakryłaś uczy poduszkami. Było niewygodnie ale to był twój sposób.
Szybko zasnęłaś.
****
Obudziłaś się i po burzy nie było śladu. Spojrzałaś na zegarek jednak ten nie był włączony. Czyżby nie było prądu?
Twoje obawy potwierdziły się. W całym domu nie było prądu.
- Tylko która jest godzina? - zaczęłaś nerwowo szukać swojego telefonu z nadzieją, że jest jeszcze trochę baterii. - O boże!
Było 20 minut po 10. Miałaś się wstawiać w pracy codziennie o 8, by robić chłopakom śniadania.
Mimo, że byłaś tylko sprzątaczką to spadło na Ciebie również wyżywienie , sama nie wiesz czemu.
Zebrałaś się w 10 minut i wybiegłaś z domu jak poparzona. Przez całą drogę biegłaś, ale w końcu byłaś na miejscu.
Zapukałaś w drzwi, które po chwili otworzył .... Jimin.
- O nie, znowu będę musiała się nasłuchać. - pomyślałaś i weszłaś do środka.
Po chwili w salonie pojawił się również Kookie.
- Myśleliśmy, że nie przyjdziesz... - powiedział po czym wziął łyk kawy.
- Przepraszam, przez burzę nie zadzwonił mi budzik. - próbowałaś się wybronić.
- Co ty sobie myślisz?! Wymagamy od Ciebie bycia profesjonalnym! Jeśli nie chcesz pożegnać się z tą robotą to lepiej... - Krzyczał do Ciebie Jimin, jednak ty mu przerwałaś.
- To co? Zrobisz mi coś? Jestem tu od sprzątania a nie od słuchania twoich ciągłych wrzasków!
Kookie ze śmiechu zachłysnął się kawą a Jimin... wyglądał jakby miał zaraz oszaleć ze wściekłości.
Opuścił pokój, choć wiedziałaś, że jeszcze dzisiaj przejdziecie pewnie z kilka takich kłótni.
Zostałaś sam na sam z Kookiem.
- Przepraszam za wczoraj, Nie powinnam cię wyrzucać. - wzięłaś sobie do serca radę Milen i postanowiłaś zdobyć Jungkooka.
- To nie twoja wina. To przeze mnie już nie jesteście razem.
- To nie ważne.
Nastąpiła chwila ciszy.
- *...*, muszę ci coś wyznać. - powiedział Jeongguk, chwytając delikatnie twą dłoń i lekko ją całując. - Podobasz mi się.
Piękne bardzo podoba mi się to opowiadanie XD Będzie następna część XD
OdpowiedzUsuń